Dziś premiera gry Jagged Alliance: Back in Action

Gra Jagged Alliance: Back in Action jest już dostępna w systemie elektronicznej dystrybucji Steam w cenie 27,99 euro, czyli około 120 złotych. Pojawiły się ponadto trzy DLC, zawierające wyposażenie najemnika w wersjach przystosowanych do różnych warunków walki.

Dziś swoją premierę ma Jagged Alliance: Back in Action, długo wyczekiwana kontynuacja kultowej serii gier taktycznych, w których dowodzimy oddziałem doborowych najemników. Wraz z samą grą, na Steam pojawiły się trzy premierowe DLC dostępne pojedynczo za 1,49 euro (około 6 złotych). Tak zwane „zestawy specjalisty” zawierają trzy unikatowe przedmioty (lekki hełm kewlarowy pokryty kamuflażem, wojskową kurtkę oraz karabin automatyczny) w wersjach przystosowanych do walki w nocy, na pustyni oraz w dżungli.



Marka Jagged Alliance ma w Polsce bardzo rozbudowaną i aktywną społeczność fanów, którzy już zacierają ręce, jednak wciąż żadna z polskich firm wydawniczych nie wykazała zainteresowania tą grą. Back in Action jest dostępne na Steam w siedmiu różnych językach, wśród których jest rosyjski czy nawet czeski, ale niestety zabrakło polskiego.

Jagged Alliance: Back in Action to niedoszły remake drugiej odsłony serii wydanej w 1999 roku. Pierwotne plany twórców przewidywały stworzenie wiernej kopii poprzedniczki przy wykorzystaniu dobrodziejstw współczesnej technologii, jednak z czasem coraz bardziej odchodzili oni od tych założeń. Mimo to, akcja Back in Action po raz kolejny przenosi nas do fikcyjnego państwa Arulco rządzonego przez złą dyktatorkę Deidrannę. Gracz, jako dowódca elitarnej grupy najemników, zostaje wysłany w tajnej misji obalenia despoty oraz pomocy rebeliantom w dojściu do władzy i zaprowadzeniu demokratycznych rządów.

Dużym zmianom uległ mechanizm rozgrywki, bowiem tryb turowy zastąpiono systemem aktywnej pauzy, pozwalającym na kolejkowanie rozkazów wydawanych najemnikom. Usunięto ponadto tak zwaną "mgłę wojny", co w praktyce oznacza znaczne uproszczenie sposobu prowadzenia walk (gracz będzie automatycznie poznawał pozycje wszystkich przeciwników bez konieczności przeprowadzania wcześniejszej infiltracji terenu). Choć wedle zapewnień twórców, pomysły te mają spowodować, że gra zyska na dynamice i realizmie, to wśród najbardziej zagorzałych fanów serii zapanowało spore niezadowolenie. Jak to wyszło w praktyce, możecie się już sami przekonać.

Źródło:
"Len" - GRY-OnLine


Klemens
2012-02-09 15:07:57